Umieram :-( juz trzecia godzine mam biegunke i wymiotuje, mezul mnie musi odnosic z lazidnki do lozka bo nie jestem w stanie sama dotrzec. Jak rano bedzie to samo to jade do szpiatala, boje sie ze sie odwodnie... nie mam pojecia co i sie stalo, jadlam to co wszyscy, nic ciezkostawnego, nawet...