No, wiem wiem, Ja też się nie martwiłam, ale czasem jakieś czarniejsze myśli przychodziły do głowy. Tym bardziej, że lekarki na "przeglądzie" czy na wizycie szczepiennej mówiły: oj, już powinien to, powinien tamto. I choć wiem, że wszystko z nim ok (przeczucie matki:) ) to jednak coś się kołacze...