Mam 39 lat. Siedzę na bidecie (bo boję się sikac do ubikacji ) łzy łapią jedna po drugiej. Proszę moje dziecko, żeby opuścili już moje ciało. Nic więcej nie mogę dla niego zrobić. To 7 cm szczęścia, miłości, nadziei. 14 tydzien. Serduszko stanęło. Chwilami myślę, że moje też powinno stanąć. Ale...