To jest tzw trakcja osiowa. Zosia nie trzymała. Już się wyrehabilitowalysmy. Co do płaczu- uwierz jak chodziłam na rehabilitacje- nie było dziecka, które na początku by nie płakało. Zośka po 5 razie przestała. [emoji6] i uzbrój się w stalowe nerwy bo u Zosi to nie był zwykły płacz, pną się...