Od razu tyle nie jadl...najpierw 40 ml, potem 60,80, 100, 120 itd gdy widzialam ze nie daje rady wytrzymywac zwiekszalam ilosc. Nosilam, zabawialam, podawalam wode, zageszczalam mleko i nic...uwierzcie mi on zwyczajnie jest glodny. Moj maz tez duzo wazyl za niemowlaka a ja nie ide na latwizne...