Śmieszne, myślałam o takich, ale mnie jednak wszystko uwiera co na brzuchu, to bym sie nie przekonala do nich.
Ja w koncu wracam na swoja chatę za ok 10 dni, po remoncie, bede mogła tez w koncu zaczac przygotowywac sie do przyjścia Fabianka na swiat, ojjj.. BEDZIE duzo roboty, az sie boje czy...