reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja mam moc radości w mieszkaniu.
Wszędzie pył, kurz, rurki, folie i inne takie tam. Korytarz to nie wspomnę jak wygląda.
Latam z mopem.
Jutro płytki kładą.
 
reklama
Wlasnie wiem, jeszcze na szkole rodzenia ostatnio polozna mowila zeby sie nie spieszyc, bo to co jest w domu nie traktuje sie jako porod, bo jest sie u siebie. Psychicznie lepiej sie to znosi, a dopiero w szpitalu traktuje sie wszystko porodowo. Dlatego mimo tego, ze jakies porody moga trwac tyle samo, to ta co pojedzie pozniej do szpitala, bedzie mowila ze miala krotszy porod [emoji16]
Wiec ja pewnie tez bede marudzic, ze moj porod trwal strasznie dlugo, bo z pierwsza pierdola pojade do szpitala :p
Nam położna w razie skurczów poleciła najpierw wejść pod ciepły prysznic i trochę się wygrzać. Jak skurczybyki nabiorą intensywności to lecimy do szpitala, ale możliwe, że po prostu miną.
Akcje z ciepłą wodą oczywiście dopiero w okolicach właściwego terminu ;)
 
Witajcie Ciezarowki!
Teraz takie okreslenie nabiera nowego wymiaru- jak na poczatku ciazy okreslenie "przy nadziei" wydawalo mi sie bardziej adekwatne, to teraz "ciezarna" oddaje faktyczny moj stan.
Wczoraj wychodzac z domu poryczalam sie, ze jestem gruba i nie mam w co sie ubrac... slodko ;)
Dziekuje za wczorajsze slowa otuchy- naprawde madre z Was kobiety. Mezu chcial mi pomoc z wyprawka i torba do szpitala i kupil dwa reczniki z kapturkiem :) dla Maluszka, chcial pieluchy kupowac, ale go powstrzymalam, bo ja taniej kupie ;).
Wieczorem poszlismy do kina na Zimna wojne i lody. Nawet bileter wpuscil nas z tymi lodami na sale. Moja ciazowa milosc to lody jogurtowe: inne mi nie smakuja ;). Film dobry, lody pycha. Po wyjsciu zaliczylismy jeszcze Stara Prochownie- wiadomo nie na piwko, ale i tak milo bylo posiedziec z hipsterka i nie tylko ;).
Dzisiaj musze pojechac do pracy i zalatwic jedna zalegla sprawe personalna i nie do konca przyjemna. Odkladam ja od kwietnia/maja, kiedy to poszlam na zwolnienie...no musze. Zrobie to i na pewno mi ulzy.
Kolezanka przyjechala z zagranicy na kilka dni i dzisiaj jest jedyna szansa na spotkanie to mam zamiar najpierw ogarnac superpharm i kosmetyki dla siebie, potem sklep z tkaninami, bo chce uszyc przescieradelka do kosza Mojżesza, potem spotkanie z nia i na koniec wizyta w pracy...uff wyszlo duzo, ale mam nadzieje, ze dam rade.
 
Juz kolejny raz niby wstaje rano na sniadanie z lubym po czym zasypiam ponownie. Dzisiaj rano dostalam skurczy takich co to oddech trudno zlapac i poszlam sie polozyc- spalam do 10 :)
Chcialabym przestawic sie na wczesniejsze chodzenie spac, zamiast tego dosypiania. Zreszta wole to niz te tygodnie kiedy budzilam sie o 5 i nie moglam zasnac, a ponoc dzieciaki rosna podczas snu (swojego oczywiscie), to spie do oporu, bo jak ja to i on raczej. Niech rosnie :).
Ja mam troche odwrotnie niz Kasiaczek, bo ja bym chciala swojego dzidziusia juz miec przy sobie- oczywiscie chodzi o strone emocjonalna. Niech siedzi w brzuszku ile trzeba ;).
 
reklama
@Marilyn Monroe wszytko będzie dobrze. Jesteś pod opieką lekarzy. Napewno zrobią to co jest w tej chwili najlepsze dla Ciebie i dziecka :) tak jak mówisz lekarze was przygotowują do cc. Dziecko dostało sterydy. To już duzo lepsza sytuacja niż wczesny poród bez przygotowania, znienacka.
Staraj się być dobrej myśli. Musi być dobrze!! :)
Trzymajcie sie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry