reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A jak wczoraj wieczorem chciałam się z nim pocałować to wyskoczył że co ja robię i że chyba oszalałam. Nosz....
A dziś tylko to że ja nie myśle, to ogórki za grubo pokroilam, to że jestem leniwa, to za parę minut że za dużo chodzę i szkodze małej. I cały czas wszystko źle.
I dziwnym zbiegiem okoliczności wszelkie chamskie uwagi w moim kierunku idą jak wraca od matki.
I jeszcze paiiedzial że jestem słaba psychicznie a on lubi mieć nad kimś władze. To chyba średnio normalne.
Przepraszam że się żale :(
Jak moj zaczyna tak narzekac to od razu pytam głośnym tonem o co mu chodzi, niech wali prosto z mostu a nie sie wyrzywa, i wtedy to ja jestem zła na niego. On ma cie kuźwa wspierac a nie dobijac.
 
reklama
Dziewczyny mialam kontrol z zusu i mnie oczywiście nie zastali, ( przez remont siedzę u matki ale tego nie zgłosiłam) znalazlam pismo ze w ciagu 7 dni mam sie wytlumaczyc, problem w tym ze 7 dni minelo a ja ide w poniedziałek, macie jakies doświadczenia porady zeby mi uznali?
 
Jakoś tak się zmeczylam, od rana coś w kuchni robiłam. Cała sterta prasowania leży a ja tak nie lubię tego robić :(
Mój P. Cały dzień na mnie warczy, nie wiem o co mu chodzi. Mam wrażenie że inne małżeństwa są lepsze, że ludzie się bardziej wspierają, że jedno za drugiego życie by oddało. A tu. Zasrana pierwsza miłość.
Oj, przestań. Praktycznie wszyscy się kłócą. I to często naprawdę paskudnie. Na kogoś czasami trzeba poburczec, a że to właśnie ta druga połowa jest najbliżej to właśnie jej się obrywa. Idealne pary są tylko w filmach.
 
Dziewczyny mialam kontrol z zusu i mnie oczywiście nie zastali, ( przez remont siedzę u matki ale tego nie zgłosiłam) znalazlam pismo ze w ciagu 7 dni mam sie wytlumaczyc, problem w tym ze 7 dni minelo a ja ide w poniedziałek, macie jakies doświadczenia porady zeby mi uznali?
może powiedz, że wyszłaś do mamy, bo było malowane, a kartki nie zauważyłaś wcześniej, dopiero jak był jakiś inny list i wyjmowałaś (tzn. zależy jakiego formatu). ja ostatnio jak miałam awizo z zus to serio codziennie zaglądałam, ale nie otwierałam skrzynki i nie było widać, tak listonosz włożył i dopiero na 3 dzień wyjęłam, bo po prostu otworzyłam z kluczyka skrzynkę, bo wiedziałam, że ma przyjść pismo i zastanowiło mnie czemu tak długo nie dochodzi. a kiedy minęło Ci 7 dni? skąd jesteś mniej więcej?
 
swoją drogą ten zus to mnie dobija. ja czekam teraz na wydanie decyzji co do wysokości zasiłku, bo zostałam pismo, że otrzymali całość dokumentacji i będą wydawać decyzję ;/ jeszcze jak się okaże na końcówce ciąży, że trzeba się z nimi sądzić to będzie cudnie ;/
 
reklama
może powiedz, że wyszłaś do mamy, bo było malowane, a kartki nie zauważyłaś wcześniej, dopiero jak był jakiś inny list i wyjmowałaś (tzn. zależy jakiego formatu). ja ostatnio jak miałam awizo z zus to serio codziennie zaglądałam, ale nie otwierałam skrzynki i nie było widać, tak listonosz włożył i dopiero na 3 dzień wyjęłam, bo po prostu otworzyłam z kluczyka skrzynkę, bo wiedziałam, że ma przyjść pismo i zastanowiło mnie czemu tak długo nie dochodzi. a kiedy minęło Ci 7 dni? skąd jesteś mniej więcej?
Popieram :) powiedz że malowanie w domu i byłaś u mamy .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry