Nie będę wam zaśmiecać tematu moimi zalami, ale nie mam gdzie się wygadać. Koleżanki już dawno mają dzieci, nie rozumieją że się staramy. Więc każdy temat poruszony przez nie wywołuje łzy które muszę tlumic w pracy, w domu ponieważ mój mówi że tylko płacze a to nic nie daje. On nie rozumie, że...