ja tak miałam po ciązy... nie dosc ze cale to zabieganie, dziecko, dom, probowałam wszystko ogarnac jak najlepiej sie dało, swiat krecił sie wokol małego ludzika a maz troche poszedl w odstawke, nieprzespane noce, zmeczenie, ja wiecznie nieogarnieta, rozczochrana, jak patrzyłam w lustro to... no...