Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dziękuję. Sama bije się z myślami co dalej. Ostatnio powiedziałam mężowi że jeśli nasze życie ma tak wyglądać to się rozstaniemy. Bo prędzej czy później tego nie wytrzymam. Przyzekal że kocha i żebym go nigdy nie zostawiała. Kocham go ale sama miłość tutaj nie wystarczy. Zaproponuje mu terapię...
Hejka. Z jego strony nic się nie zmieniło. Chwilowo mnie uglaskal i myśli że będzie ok. Ale nie będzie. Ja nie mogę przestać myśleć o dziecku. Myślę że jak odpuszczę to do końca życia będzie to przy kłótni wychodziło i że go znienawidze.
Jego poprzednie małżeństwo rozpadło się po urodzeniu córki. On został z małą w domu a żona wróciła do pracy. Zaczęły się imprezy i zdrady. W końcu się rozstali. Od tego czasu minęło już 15 lat. Był wtedy młody- miał 21 lat.
Dziękuję za wasze opinie. Sytuacja jest dla mnie trudna. Nie mam w nikim oparcia. Wczoraj pogadałam z nim od serca. Wygarnelam że czuje się oszukana, że co innego obiecywał i tyle lat mnie zwodził. Nie padły z jego ust żadne deklaracje. Raczej milczał i mnie przytulał. Nie wiem czy potrzebuje...
Trudne to bo on jak tylko zaczynam temat to albo ucina rozmowę albo mówi że to rozmowa nie na teraz że później pogadamy. I te później nigdy nie następuje.
Powiedzcie mi jak to jest. On nie chce dziecka i ja muszę to uszanować. A w drugą stronę to nie działa? Dlaczego on nie może uszanować tego że ja chcę? Dlaczego kobieta ma zwwsze ustępować? Jego zdanie ważniejsze czy jak?
Cały czas mówił że chce. Tylko a to praca niestabilna, a to mieszkanie za małe, a to jeszcze samochód zmienić. I tak minęło 5 lat. Teraz dowiaduje się że on już dzieci nie chce. Czuję się oszukana a on nie wie o co mi chodzi.
Dzięki za odpowiedź. Betę powtórzyłam dzisiaj ale wynik dopiero jutro. Lekarz stwierdził poronienie bo na USG nie było pęcherzyka. Co do zachodzenia w ciążę to sama nie zsazlam. On też brał w tym udział. Ja nie mogę brać tabletek a on nie zakłada zawsze prezerwatywy. Winę zawsze ponosi kobieta...
Witajcie. We wrześniu poroniłam pierwszy raz w 12 tc. Ciąża nieplanowana. Mąż był bardzo zły. Potem poronienie. Zero tematu z jego strony. Tylko tekst że on więcej dzieci nie chce. A ma 1 z 1 małżeństwa. Wspólnego nie mamy. W środę zaczęłam plamić tydzień po okresie. Było to dziwne więc zrobiłam...
Robiłam betę wczoraj, dzisiaj ale wynik będzie w poniedziałek i nastepna mam zrobić w poniedziałek to będą 3 badania. Krwawię już 4 dzień i raczej nadziei nie ma. Nawet pęcherzyka nie było na usg
Po pierwszym poronieniu robiłam homocysteine, kwas foliowy, badania genetyczne, endokrynologiczne. Wyszła mi mutacja MTHFR C677T heterozygota i PAI 1 wariant 4G/5g i niedoczynność tarczycy. Reszta ok. Lekarz mówi że to nie są poważne mutacje i mam myśleć pozytywnie bo będzie dobrze.
Właśnie wróciłam od innego ginekologa. Diagnoza poronienie samoistne. Mam już skierowanie do szpitala ale jak się nic nie będzie działo ( skrzepy, mocny ból brzucha) to mam powtórzyć betę w poniedziałek i skonsultować się z lekarzem. Ale nadziei nie daje. Jestem załamana. To już drugie...
Dziewczyny wynik bety 384 a na USG lekarz nic nie widzi. Dzisiaj zrobiłam powtórnie betę ale wynik dopiero w poniedziałek. Biorę luteinę i dalej plamie. Myślę że to już po wszystkim.