Tak, mam podobnie. Czytam, obliczam, patrzę w ten kalendarz. Dzis jak wyszłam od gina, pomimo, że jest pęcherzyk jest pęcherzyk żółtkowy i zalążek zarodka na nim to wyszłam zła i się rozpłakałam, że nie widać nic więcej, później się śmieliśmy z narzeczonym, że ja to już bym najchętniej urodzić...