I to mi kilka razy przeszlo przez głowę niestety. I to nie jest czarnowidztwo, wróżenie z fusów czy bolących cycków. To jest kwestia doświadczeń, swiadomości że dzis jest tak, a jutro może być inaczej. Mam nadzieje, że dotrwamy do szczesliwych rozwiązań i kilkuset kart postów na naszym forum...