Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Przepraszam, że wbijam. Ale, ale muszę pogratulować. Cały czas śledzę Twoje zmagania. Nieustanie trzymam kciuki i przesyłam Ci pozytywne myśli. Jak zniknęłaś cięgle zaglądałam tu i liczyłam, że wrócisz właśnie z taką informacją. Cieszę się równie mocno jak na widok swoich dwóch kresek ...
to wszystko jeszcze przed nami . Starszak u nas dzisiaj zrobił pobudkę 5:40. Nie mogło się to inaczej skończyć wczoraj spał do 9 potem drzemka też długa .
my dzisiaj też nie dawno wróciliśmy od pediatry, szczepiliśmy się i starszak miał bilans. Oboje padli po powrocie do domu 😵💫 starszak śpi do tej pory, czuję ciężką noc
oj tam niekoniecznie. Moja do miesiąca waliła kupy jedna za drugą, jak nie kupa to kleks. Dzień, noc ciągle było coś grubszego w pieluszce. Dokładnie co do dnia jak skończyła miesiąc skończył się ten problem 😉
Rozumiem, mój synuś to był cycoholik. Na początku się denerwowałam, potem to zaakceptowałam i obróciłam w coś dobrego. Potraktowałam to jako chwilę relaksu dla siebie. Właściwie tą chwilę relaksu celebrowałam niemalże do roku na drzemce i zasypianiu. Jak już ogarnęłam się z bolącymi brodawkami i...
ja oczka synkowi gazikiem jałowym i solą fizjologiczną przemywałam codziennie rano i wieczorem i córce tak samo robię. Nosek zakraplam w razie potrzeby solą fizjologiczną i na brzuch malucha. Resztę to według mnie głupoty z informacji od Twoje położnej 😉
moja malutka jutro kończy miesiąc. W nocy od początku dwie pobudki, w dzień też całkiem przyzwoicie śpi i ma dwa coraz to dłuższe okienka aktywności. Zresztą syn podobnie się zachowywał, a jak skończył rok to przestał się budzić w nocy. No pomijając noce w trakcie chorób . Tu nie mogę narzekać...
ja używałam smoczka przy starszaku. Mała narazie nie chce. Ona ogólnie ma małą potrzebę ssania. Ale syn ssak pospolity tylko wisiał na piersi. Wszystko w granicach rozsądku jest ok.
Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się że to świeże zakażenie. I niestety nic dobrego. Z tego co kojarzę teraz trzeba zrobić awidność. Ja bym się kontaktowała już z lekarzem prowadzącym.
Wody zaczęły mi się sączyć w poniedziałek po południu, we wtorek nic się nie działo. Miałam mieć wywoływany poród w środę rano, ale chwilę przed północą zaczęły się skurcze. Rano już byłam rozpakowana 😅
poprzednią ciążę od mniej więcej 30 tygodnia tak spędzałam. Na początku było ciężko, potem z dnia na dzień było lepiej, ale to już była jesień. Szaro, buro i ponuro. Zaszyłam się pod kocem z książką lub netflixem. Ale dni ciągnęły się niemiłosiernie.
pewnie tak, ale też nie zawsze. Przed pierwszą ciąża miałam cukru na czczo np 98, 101. W ciąży 70-80. Z tym że, jak dowiedziałam się, że mam IO to zaczęłam jeść produkty o niskim IG, zmieniałam makarony, ryże, pieczywo. Może też to miało wpływ.
mam IO. W pierwszej ciąży udało się bez cukrzycy ciążowej. W tej jestem już po pierwszej krzywej, wyszła płaska ale nie było żadnych przekroczeń. Także no nie zawsze IO= cukrzyca ciążowa, no chyba że mam fart i jestem przypadkiem jednym na milion .
rozumiem. Dziękuję za informację. Miałaś przy okazji jakieś infekcje czy po prostu. W poprzedniej ciąży mi wyszła infekcja, ale dopiero zrobiłam posiew jak szyjka miała jakieś 23 mm. I już do końca ciąży walczyłam z infekcją. Teraz szyjna niby piękna, zrobiłam posiew i klops dodatni. A zero...
w drugiej ciąży od początku szyjka była delikatnie podejrzana czy dopiero w okolicy 20 tygodnia się zaczęło ? Jestem w drugiej ciąży i już mam w głowie scenariusz z poprzedniej. Chociaż lekarka twierdzi, że mamy rękę na pulsie i żeby się z góry nie martwić.