Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Serdeczne gratulacje dla wszystkich nowych mamusiek🙂❤️❤️ Miło się czyta, że szcześliwie przychodzą na świat te nasze wyczekane bobasy. Już nie wiele oczekujących zostało, ale cierpliwości dziewczyny i oby szcześliwie do mety! U nas po bardzo szczęśliwym początku teraz spadek formy, zapalenie...
Zdecydowanie dobrze! Tym razem sam balonik zrobił najwiecej. Rozwarcie zrobiło się dość duże i skurczy przy tym dostałam. I tak chodziłam i chodziłam i poród sam się rozkręcił. Pod oksy musiałam być dosłownie chwilę. Może w sumie pół godziny. Byłam w szoku, że tak to może wyglądać. Skłamałabym...
Biedna! Trzymam kciuki żeby rozwarcie postąpiło i żebyś miała już poród za sobąi
W końcu ruszy! A jak samo się wszystko w swoim tempie przyszykuje to tylko lepiej.
My już po. Rano założyli mi balonik, który wyjęli po 15. Cały czas chodziłam do etapu, aż nie miałam siły i nie mogłam ruszać nogami🙈 Po wyjęciu było już ok 5 cm rozwarcia. I cały czas czułam skurcze i bóle krzyżowe. Po 17 weszliśmy na porodówkę a półtorej godziny później młody był z nami. Waga...
Bo to nie było planowane. Dopiero wyszło na wizycie. Niestety szyjka taka jak przed tygodniem, ale młody nic już nie przybrał i łożysko wyszło kiepsko. Lekarz stwierdził że już na mnie pora. Maja mi dzisiaj zakładać cewnik.
Ja już jestem w szpitalu. Jutro próba indukcji. Mam nadzieję, że jakoś to będzie chociaż boje się okropnie. Brzuch boli mnie dość intensywnie po badaniu u mojego lekarza i potem przyjmującego mnie w szpitalu, a na ktg skurcze się nie piszą.
No to zdecydowanie racja! Dodatkowo wtedy miałam do samego końca przed indukcją szyjkę długą i całkowicie zamknietą. Teraz niby mam już i rozwarcie i szyjkę miękką to łudzę się że będzie lepiej.
Ale te 9,5 godz to była totalna masakra🙈 Też panicznie boje się komplikacji i ogólnie boje się tej kolejnej indukcji. Jedyne co mnie pociesza to to ze mój lekarz prowadzący będzie przy porodzie, wiem że mogę na nim polegać i będzie trzymał rękę na pulsie.
😂😂 to wstawanie to mistrzostwo.
Tak, ja jeszcze pracuję, co prawda u siebie, ale nie z domu tylko codziennie muszę jechać do biura. Ogólnie to w poprzedniej ciąży też tak pracowałam do ostatniego dnia.
U mnie to nawet chyba pełnia nie da rady😂 szykuję się na piątkową indukcję bo coś czuję, że samo nie ruszy. A co do babybrain to u mnie już jest najwyższy stopień wtajemniczenia🙈 najgorzej że w pracy ogarnięcie podstawowych rzeczy czasem zajmuje mi 2 razy więcej czasu🙈
Boli zakładanie cewnika i ewentualne wyciąganie. Samo chodzenie z tym nie jest bardzo bolesne, czuć raczej taki dyskomfort niż ból. Przynajmniej u mnie tak było.
Wszystko działa na zasadzie akcja reakcja. Jak jesteś miły to niemili też przestastają być niemili, a każdy kto pracował z ludźmi wie, że to ciężki kawałek chleba. Pełno teraz atencjuszy i ludzi którzy oczekują specjalnego traktowania. Jak współpracujesz to nie ma problemu, czasami żart...
Święci ludzie? Śmiech! Oczywiście nie ma co generalizować bo w każdej branży są ludzie z powołania, którzy z pasją i zaangażowaniem podchodzą do swojej pracy i takich medyków jest bardzo dużo. Ale są i tacy, którzy do tej pracy się zwyczajnie nie nadają. Jeśli ktoś kobietę rodzącą pierwsze...