Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mój też przecieka plecami i nie mogę doszukać się przyczyny :-D Podobno ptaszki tak mają (pytałam mamy) hehe
Dogrzewacie pomieszczenie przed kąpielą? Ja nie ale zaczynam obawiać się czy mlody nie marznie...
Skurcze w domu bolały ale nie jakoś specjalnie bardziej niz mój tradycyjny okres a miewałam okropnie bolesne bóle menstruacyjne. Pomagał masaż pleców. Miałam mame i narzeczonego do dyspozycji, wiec dalam radę :-) nikt nie przypuszczal nawet,że tak szybko pojdzie :-)
Nie mam czasu ani siły by nadrabiać ( czytać) ten temat. w tym momencie. Postanowilam na szybko dodać cos jednak od siebie.
Mój Adaś miał juz zabukowany termin wywoływania na 8go sierpnia, jednak sam postanowil przyjść na świat 7go w niedzielę dokladnie punkt 6 rano :)
W nocy o godzinie 1:20...
Miłe, miłe fakt, tylko szkoda że co chwile przeplatane jakims dziwnym niepokojem. cisza przed burzą? Kurcze...
a fryzurę muszę odświeżyć, najwyżej nogi zacisnę i nie wypuszczę :-D:-D
Gratuluję udanych wizyt.
Ja również planuję rodzić w basenie.
madziejka82 W wodzie jesteśmy lżejsi i przez to łatwiej jest nam przybrać dogodną dla nas pozycję.
No i wszystko kręci się wolół siusiaków :-D Widzę,że nie tylko ja mam dylemat- ruszać czy nie ruszać. Zaczynam głupieć,że nie będę umiala zająć się własnym synem :zawstydzona/y:
Hej mamy!
Jak ja ostatnio nie mam na nic siły. Nie chce mi się tutaj rozpisywać ale ja też spać nie mogę :-( Młody zaczyna szaleć akurat wtedy kiedy ja najchętniej odpłynęłabym... I co tu zrobić? Jak wyspać się chociaż raz przed porodem? Oczy same teraz mi się zamykają...
Heloł,heloł!
U mnie za oknem szaro, buro :(
ja tam jeszcze nie chce sie rozpakowaywać, niech Adaś da mamusi skoczyć do fryzjera w przyszłą niedzielę :-D
Ja ostatnio byłam w euforii, pełna szczścia i radości, teraz natomiast chodzę podbuzowana, zniecierpliwiona i jednocześnie ... zaczynam panicznie bać się porodu :-D Nie wspominając już o innych lękach :-D
Dominiki, oczywiście trzymaj się tam dzielnie. Ściskam.