reklama

Wyniki wyszukiwania dla pytania: *

  • Użytkownicy: vilnius80
  • Sortuj według data
  1. vilnius80

    Kto po in vitro?

    anula25101 - ja u Skwereska jestem od listopada 2009 r. :-) stymulację ponowną planuję na koniec września, ale różnie to bywa złe mogą być wyniki tarczycy lub innych hormonów już się nauczyłam aby nic nie planować tylko żyć z dnia na dzień :happy2: przy krótkim protokole super się czułam waga aż...
  2. vilnius80

    Kto po in vitro?

    anula2501 - pamiętaj jesteś w dobrych rękach u doktora Skweresa i mam nadzieję, że za pierwszym podejściem Ci się uda :-) ciekawe jaki protokół będziesz miała ? ja we wrześniu podchodzę do stymulacji...
  3. vilnius80

    Kto po in vitro?

    Lola216 - zgadzam się z Tobą że w Invikcie panuje bałagan + błędne decyzje lekarki (wyciąć 1 jajowód!!!! ) dzieki dr Skweresowi zachowałam jajowody, wyleczył endometriozę... lekarze w Gamecie są najlepsi na pomorzu... pozdrawiam :-)
  4. vilnius80

    Nadzieja jest swego rodzaju narkotykiem dla wrażliwców. Wstrzykujemy ją sobie do podświadomości...

    Nadzieja jest swego rodzaju narkotykiem dla wrażliwców. Wstrzykujemy ją sobie do podświadomości, zaraz potem czując jej działanie, jej cudowny efekt, polegający na nieco lżejszym, złudnym spojrzeniu na życie. Nadzieja jest dla nas, pesymistów, czymś obcym, substancją nieznaną duszy. Nadzieja...
  5. vilnius80

    Kto po in vitro?

    chyba we wrześniu ponownie zacznę stymulację :-( - mrożaczków nie mam ponieważ z 10 tylko dwa nadawały się do zapłodnienia więc podano mi tylko 2, więc czeka mnie ponownie walka... teraz zbieram siły i staram się mysleć pozytywnie :-)
  6. vilnius80

    Kto po in vitro?

    dzięki kochane dziewczynki Madzialenak,madmax78,Zosia_K,masia123 za miłe powitanie na forum :-) mam nadzieję, że pomożemy sobie w tych trudnych chwilach...
  7. vilnius80

    Kto po in vitro?

    Cześć jestem nowa na forum, widzę że koleżanka również z trójmiasta :-) ja jestem po in vitro majowym lecz bez skutku, 5 insemincacji 5 lat starań...
Wróć
Do góry