Lobo75- postaraj sie odgonic mysli- chociaz wiem po sobie, ze jest bardzo ciezko. napewno Wam sie uda i juz niedlugo bedziecie z niecirpliwoscia odliczac dni do spotkania z Waszym malenstwem. dla pocieszenia- moja koleznka,ktora rowniez cierpi na endometrioze i stracila wczesna ciaze nie raz- w koncu po 4 latch w maju urodzila coreczke. moral z tego dla nas taki- ze musimy walczyc i sie nie poddawac- a pozytywne nastawienie to juz moim zdaniem polowa sukceu. Trzymaj sie mocno i uwierz , ze bedzie wszystko dobrze
przy krótkim protokole super się czułam waga aż tak drastycznie nie podskoczyła i nie wyglądałam jak chinka z malutkimi oczkami
pamiętaj tylko jak pielęgniarka będzie ci wydawać leki do stymulacji przelicz przy niej leki, aby ci starczyły na całą stymulację, ja dostałam za mało o 2 dni i nie miałam możliwośći podjechania do gamety... i może dlatego z 10 jajeczek tylko 2 były dojrzałe... pozdrawiam
łpa...Im szybciej przyjdzie tym szybciej doczekam sie swojej dzidzi ! dla mnie liczy sie kazdy dzien.. smutne.