Ja z oxy też długo rodziłam, bo jakoś na mnie nie działało ;) gdzieś o 7-8 mnie podpięli, a urodziłam przed 15. W międzyczasie dostałam jeszcze czopki na wywołanie, był prysznic, piłka, spacerki. Pomogło dopiero przebicie pęcherza. Mój lekarz stwierdził, że sam by nie pękł, bo był taki gruby ;)