Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Justynka, rodziłam z mężem. Jest 6 sal porodowych, pojedynczych, więc ograniczeniem jest tylko ta liczba. Mąż musi tylko ubrać ich ubranko jednorazowe. Potem położne się tak zajmują, że nic nie widzi w kroczu, jak się rodzi łożysko, to TAtuś jest przy dziecku i nie widzi nic "tam"
Rodziłam SN, co do pozycji, to wypełniasz plan porodu, mnie się wygodnie rodziło na łóżku, ale dwa lata temu proponowały inne pozycje, teraz nie było czasu ;) Chronią krocze, w pierwszym mnie nacięła, ale starała się nie, nie było wyboru, teraz lekko pękłam, bo nie da się przestać przeć w pół...
Dziewczyny, to teraz ja.
Bo mój synek pojawił się na świecie 29 listopada o 1.45 :)
Standard niesamowity, łazienka z pokoju, co prawda na dwa pokoje, ale to raptem na 4 osoby, jakoś nie odczułam problemów. Piękne kolory, sale porodowe po prostu jak z filmu, maszyna do gazu przeciwbólowego, tego...
O tym, jak jest po cc się nie wypowiem, ale te moje dwa lata temu mąż mógł być cały czas, prosiły tylko o dwie osoby maks, bo to była sala 7 osobowa i po prostu był tłok, lae zawsze można było iść na korytarz. Nie uważam, że należy się bać Kopernika, bo są najlepsi, po prostu, czy dla dziecka...
Wydaje mi się, że to kwestia pierwszego dziecka. Bo mnie też na początku badali powoli i "jak do rana będzie, to będzie dobrze", przyjechałam o 11 w nocy, w Boże Narodzenie, Córa urodziła się o 00:55, ale po zbadaniu nabrali tempa. Mnie przeszkadzała tylko odległość do łazienki, od mojej sali to...
Dziewczyny rodzące w tym szpitalu, proszę, powiedzcie, czy remont się skończył na wszystkich piętrach i jak to teraz wygląda, bo w 2010 to jeszcze nie wyglądało wcale :)
Jord, w ogóle to gratuluję zostania mamą :) i dziękuję za gratulacje :) w urodziny starszej nie dam rady, nie dadzą mi tyle przetrzymać ;) teraz mikołajowe będzie :)
Czuję się dobrze, nie mam dolegliwości, tylko wyniki kiepskie, już mam za mało płytek krwi, jak się nie podniosą to hematolog, ale tym się będę martwić 25, jak odbiorę wyniki.
Poza tym jestem przerażona, bo dwójka, niecałe dwa lata różnicy i takie tam :)
Nie wiem, czy m nie jeszcze pamiętacie, skasowałam stare konto, ale wróciłam na chwilę. Nie dołączę do mam 2014. Bo zostanę mamą 2013. Jutro kończę 19 tydzień, tym razem Dzidzia pojawi się planowo 7 grudnia. Za Was nadal trzymam mocno kciuki :)