Mju, Romek dokładnie tak samo robi. Jak ktoś coś ostzrej do niego powie, np. stanowczo "Romek, nie", to potrafi przed rozpłakaniem tak nisko głowę spuścić, że jak siedzi, to nią puka o podłogę i w płacz. Ostatnio się popłakał, bo Krzysiek powiedział "nie" do psa a on myślał, że to do niego.