Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
:-(O 1 w nocy poszlam do ubikacji i uslyszalam jakis odglos z naszej sypialni, pomyslalam ze Oliwii wypadl smoczek i sie przebudzila wiec szybko do niej poszlam. Ale co sie okazalo.... Oliwcia zwymiotowala :-(i to w takich ilosciach ze cale lozeczko i Ona, wszystko bylo w wymiocinach :-(Miala cala twarz tak ubrodzona ze nie umiala otworzyc oczek, wlosy sklejone, lozko az plywalo :-(A ona tak strasznie plakala :-(DO tego bylam sama bo G w pracy. Musialam obudzic tesciowa zeby pomogla mi ja umyc bo Oliwia byla tak przerazona ze nie dala sie nawet zlapac, a potem ktos musial z nia siedziec jak ja poszlam zaparzyc Jej mietki. Wszystko posprzatalam, Oliwie przebralam, dalam Jej herbatki i wzielam Ja do siebie do lozka. Bidulka byla cala blada, a oczy miala cale opuchniete i zaczerwienione od placzu :-(Cala sie trasla. Pol godzinki nawet sie nie odzywala, tylko z calych sil sie do mnie tulila :-(Potem zaczela przysypiac i znowu to samo-wymioty na calego :-(Najgorsze ze wtedy lezala na plecach i mimo ze od razu Ja podciagnelam do pionu to tak sie zadlowila tym ze nie oddychala :-
:-(
:-(A ja jesli pamietasz wymiotowalam i mialam mdlosci w zeszlym tygodniu. Wiec cala rodzinke opanowalo chorobsko
:-(Agutko, pozostaje Ci więc obserwować Zuzię. A, jeśli chodzi o ospę, to teraz się nie smaruje już tak fioletem tylko takim pudrem. Ja też się tej ospy cholernie bałam, dlatego Julkę interwencyjnie zaszczepiłam jak się zetknęła z ospą, a Romek podobnież była za mały, żeby zachorować, a tu proszę - podłapał. Krostki były takie dziwne, jedna tylko miła końcówkę z płynem - ledwie widoczne, ale ich umiejscowienie - nie w jednym miejscu tylko bardzo różnych - twarz, tułów wskazywały na ospę - krostki się wysypują przez 3 dni, a potem już nic nowego się nie pojawia. I mówię Ci, że nie ma czego się bać, bo maluchy bardzo lekko przechodzą. No, ale to czysto teoretycznie, bo z tego, co piszesz, to wynika, że to jednak nie ospa :-).

:-(