Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
moje zatoki trochę puszczają, czuję się dzisiaj już trochę lepiej. jeszcze trochę głowa doskwiera ale to mało, tak więc obyło się bez antybiotyku :)
dzisiaj położna do mnie przyszła i przeprowadziła mały wywiad. chce jeszcze przyjść za tydzień po mojej wizycie u lekarza żeby mi trochę...
choróbsko dopadło i mnie :( wróciłam od lekarza. mam zapalenie zatok :( nos zawalony, głowa pęka, wszystko jest nie tak jak ma być :( narazie próbujemy naturalnie to leczyć plus sambucol, a jak nie będzie chciało przejść to mam wziąć antybiotyk :( chciałabym tego uniknąć bo już w 15 tygodniu...
ja mam termin na 7.11 więc jest niewielka różnica między nami. w 33 tygodniu + 2 dni moja mała ważyła 2000 g więc trochę mniej niż twoja córeczka. w środę na wizycie w 35 tygodniu + 3 dni mała ważyła ok 2580 g.
spokojnie nie ma się co denerwować, córeczka napewno rośnie jak na drożdżach a stres...
ja w sobotę mam 36 tydzień i wczoraj moja mała ważyła 2580 to mi lekarka powiedziała że waga w normie. to moja córeczka jest troszkę mniejsza od Twojej
ja już po wizycie. córka rośnie jak na drożdżach. teraz waży ok 2580 g :) ktg wyszło ładnie, skurczy nie było, tamta akcja niedzielna to prawdopodobnie dno macicy się obniżało, szyjka ok, wszystko pozamykane. następna wizyta za 2 tygodnie. pani dr mówi że raczej nie powinno się nic dziać...
kiniasw86 tak magnez powinien ci pomóc.
ja poprasowane i pochowane mam. aby muszę naszykować rzeczy do szpitala i dla dziecka i dla mnie, ale jakoś natchnienia nie mam :(
dzisiaj o 15.20 idę na ktg i na wizytę. będę miała też badanie gbs. oby wszystko było dobrze!!
mąż to się ze mnie śmieje i nie wierzy jak mu mówię że córeczka ma czkawkę, rękę jego do brzucha przykładam a on robi takie oczy jakbym nie wiem co mu pokazywała :) ach ci mężczyźni :)
jeżeli się powtórzą to oczywiście że do środy nie będę czekać, od razu zadzwonię do lekarza albo podjadę na IP. narazie odpukać cisza. nic niepokojącego się nie dzieje więc dlatego czekam do środy. jeśli tylko coś będzie się działo to będę działać
Ewelisia85 również gratuluję i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze.
ja miałam wczoraj do południa ciężki dzień :( też już miałam myśli że chyba urodzę. od 8 rano złapały mnie skurcze i to dosyć mocne i dosyć często - co 5 minut. mocne w sensie że nie takie już porodowe ale przy niektórych...
ja robię dokładnie tak samo jak ty :) podrzucam albo do mamy albo do teściowej :)
a co do mojego twardnienia to trochę dzisiaj odpuściło :) stawia się jeszcze ale dużo rzadziej i w znacznie mniejszym stopniu więc jest ok. mogłam bez problemu odespać poprzednią noc :)
za to wczoraj też myślałam...
w zeszłym tygodniu byłam na wizycie i idę w przyszłym tygodniu w środę. mam jednak nadzieję że tak długo mnie to nie będzie trzymać. oby też mi to minęło. ciebie puściło to mnie złapało :( jak będzie mnie teraz boleć to wezmę nospę i zobaczę efekty po nospie bo tego magnezu to już mam bardzo...
ja nospę mam brać wrazie konieczności. a ty ewel coś brałaś innego że ci odpuściły? mam zapisane 3x2 tabletki magnezu ale za dużego efektu po tym nie widzę :( nawet teraz jak leżę i nic nie robię to mi ten brzuch tak twardnieje że wytrzymać jest ciężko :(
ja dzisiaj po ciężkiej nocy :( spać nie potrafiłam, zasnęłam koło 1, obudziłam się przed 4 i tyle było z mojego spania :( brzuch mnie strasznie bolał, był cały twardy. wstałam wzięłam magnez i po jakimś czasie puścił. ale strasznie bolał :( coś czuję że nie wytrzymam do 40 tygodnia :(
ja narazie +6 kg jestem. córeczka wczoraj miała 5 urodziny i nie mogę narzekać na nią - chętnie pomaga zarówno w kuchni jak i w sprzątaniu. zobaczymy co będzie później jak będzie starsza. ale angażować ją chcę bo czemy to ja mam mieć wszystko na głowie. mąż też pomoże jak mu coś napomknę :)
a...
ja dzisiaj padam z nóg :( zrobiłam 2 prania dla dziecka i jeszcze jedno mi zostaje białe ale to już jutro bo nie mam gdzie suszyć. jutro poprasuję też to co będzie suche. lubię prasować i prasuję wszystko prócz bielizny i ręczników. najwięcej rzeczy oczywiście jest córki, aż się boję co to...
my 5 urodziny córki obchodzimy w najbliższą niedzielę, to co wtedy przy porodzie przeszłam to chyba do końca życia nie zapomnę :( chcę za wszelką cenę tego tym razem uniknąć
a po dzisiejszej wizycie wszystko dobrze - a przynajmniej pani dr powiedziała że jest dobrze. nie wiem czemu nie...
zmienię na chwilę temat :) jakie czapeczki i jakie rozmiary kupujecie? bo rozumiem że po domu czapeczka nie jest potrzebna, jedynie taka cienka po kąpieli na kilka minut a na dwór? jesienno zimowa? czy od razu zimowa? bo chyba tylko czapeczek mi brakuje :(
mi się dzisiaj śniło że wzięłam różowe ubranka dla córeczki do szpitala na wyjście - choć porodu nie pamiętam :) a jak do domu wróciliśmy i przebierałam pieluszkę to zauważyłam że to synek się urodził a nie córeczka :) i byłam bardzo oburzona że w szpitalu mi nie powiedzieli że mam chłopca...
ja składałam deklarację w przychodni tam gdzie wybieram lekarza rodzinnego. zadzwoń ewelisia85 do swojej przychodni to napewno ci powiedzą jak to u was jest
ja położna mogłam wybrać jedna z chyba 3 jakie przynależą do mojej przychodni gdzie mam lekarza rodzinnego - nie wybrałam z tamtąd żadnej a to z tego powodu że siostra i koleżanki poleciły mi inną Panią która naprawdę jest super i w przychodni wpisałam w kartę nazwisko tej Pani i w recepcji nic...
a mam też pytanie czy się orientujecie na co mi teraz może być potrzebna położna środowiskowa?? na wypisie ze szpitala w zaleceniach mam wpisane: kontakt z położną środowiskową, i drugie to dalsze leczenie ambulatoryjne. to drugie to ok. ale położna? w czym ona by mi pomogła już teraz?
moja mała córeczka w 33 tygodniu ma wagę ok 1830 g. ciekawe ile będzie mieć jak się urodzi :) a swoją drogą to trzeba by było się w końcu zabrać za wybór imienia bo z tego co kojarzę to większość z was już ma te imiona wybrane
ja dzisiaj wstałam dosyć wcześnie bo już o 7 i szłam porobić badania krwi. wyniki są mi potrzebne na wtorkową wizytę do lekarza :) a dziś słodkie lenistwo u mnie i córki. robimy sobie na obiad kalafiora i gotowe z paczki kopytka :)
jakoś po tym szpitalu i tym leżeniu w łóżku jestem strasznie rozleniwiona :) co tylko zacznę robić to mnie zaraz wszystko boli, jest mi słabo i wogóle ... no ale trzeba się trochę ruszyć i obiad jakiś przygotować dla męża i córeczki. muszę ją też odebrać z przedszkola przed 15
ja laktatora nie kupuję, kakoś nie jestem do niego przekonana.
ciuszki mam w części już pokupione, część siostra za granicą kupiła i ma mi przywieść w październiku więc aby szybko będą do wyprania i ułożenia, te które mam chcę już w przyszłym tygodniu wyprać i mieć ułożone w szafce. tak samo...