Hej dziewczyny czytam i trochę nie dowierzam jak mąż może nie pomagać przy dzieciach. Mój P od samego początku zajmował się dziećmi synek był na mm więc nie było kłopotu z karmieniem, przewija od początku, a jak się córka urodziła to pierwsze kąpiele on jej urzadzal podawał mi ją do karmienia...