Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Strasznie lubię to imię, moje obie babcie to Zosie [emoji846]
A ja z tych matek co do dziecka zwraca się różnie, ale imienia dla niego nie ma [emoji6] jakoś muszę go najpierw zobaczyć, żeby na imię się zdecydować.
Współczuję Ci, u mnie też bezsenne noce, i ciężko funkcjonować, ale u Ciebie to rzeczywiście męka.
Kilka dzieciaczków już się pojawiło, może dziewczyny się odezwą jak znajdą czas.
Och współczuję Ci bardzo, ale też myślę, że dziecko na tym etapie ma wszystko czego potrzebuje, a cukry kontrolujesz, to najważniejsze. I myśl pozytywnie, że po ciąży cukrzyca przejdzie.
Choć rozumiem, że jest to psychicznie wykańczające.
Hm, ja mam niedoczynność tarczycy. Ale na tej cholernej wyspie po wywiadzie rodzinnym nie jestem w grupie ryzyka, więc nie wiem czy uda mi się to badanie zrobić. Pogadam z lekarzem rodzinnym i z położną, bo mam wizytę w przyszły czwartek.
No właśnie, moja kuzynka w ciąży też miała cukrzycę, a nie znam dziewczyny bardziej dbającej o zdrowe jedzenie. Więc dla spokoju postaram się to sprawdzić. U mnie 27tc, więc teoretycznie idealny czas, żeby to sprawdzić.
Rzeczywiście cisza, może wszystkie zajęte zdrowym pichceniem [emoji6]
Przeczytałam post @Ropuszka666 o skutkach cukrzycy i się zestresowałam... ponieważ teoretycznie nie jestem w grupie ryzyka to mi w Irlandii badanie krzywej cukrowej nie przysługuje. Ale polski ginekolog też dziś powiedział...
Mój M za to mnie zaskakuje, sam sobie sprawdza w necie co się dzieje z dzieckiem na danym etapie i na jakie dolegliwości u mnie powinien się przygotować [emoji6]
Za to jeśli chodzi o zakupy to nic go nie interesuje [emoji849]
Cześć!
Też mam termin na 26 stycznia [emoji846]choć z ostatnich pomiarów wychodzi 28, ale ani ja ani tatuś nie jesteśmy dużych rozmiarów.
To też moja pierwsza ciąża i nic kompletnie nie wiem. Chłonę wiedzę innych obecnych tutaj dziewczyn [emoji846]
Super wyszło!
Zaczyna mi się zbierać na wicie gniazda, już bym coś chętnie zaczęła urządzać, więc brak sił po pracy mnie strasznie zaczyna frustrować.
Nic nie kupione, a do tego dom zarasta brudem i kurzem...
A ja po pracy tylko o sofie marzę.
Dziewczyny,
U mnie nadal pustki, brak wyprawki.
Myślę nad listą.
Ten kokon to dla dziecka, żeby w nim dzień spędzało? Bo w sumie nie wiem gdzie mój mały będzie spędzał dni, sypialnie są na piętrze, więc coś muszę mieć na dole...
jak to u Was będzie wyglądać?
Masz całe życie przed sobą, na pewno spotkasz kogoś odpowiedzialnego, wspierającego, kto pokocha nie tylko Ciebie ale i dziecko [emoji846]
Dużo sił - i dobrze, że chociaż o zakupach ojciec dziecka myśli.
Hm, życie jest pełne stresów i uciekanie od każdej takiej sytuacji to nie jest rozwiązanie. Brak mu dojrzałości niestety, ale poza tym pewnie sporo ma do przepracowania z samym sobą.
Ja bym mu zasugerowała, żeby udał się do jakiegoś terapeuty.
A to, że jak czuje presje to jest jeszcze gorzej...
@Paskudztwo
Współczuję Ci sytuacji. Można by się spodziewać, że 35 latek powinien być dojrzalszy.
Potrzebę samotności można zaspokajać bez porzucania rodziny.
Rozumiem, że wciąż wiele do niego czujesz, i pewnie masz jakąś małą nadzieję, że coś się zmieni jak pojawi się dziecko. Ale to co...
Ostatnio w hotelu jadłam pieczone pieczarki (w całości), i jak im się przyjrzałam to nie mogłam rozgryźć czy mają na sobie pieprz czy z gówna nie domyte... niby gotowane, ale nie zjadłam do końca.
Jedzenie w knajpach w ciąży jest mało przyjemne, zwłaszcza sałatek, które tak lubię...
Witam nowe mamusie [emoji846]
Co do jedzenia - zanim usłyszałam, że wędzone nie jest wskazane to jadłam. Zjadłam też ser, z mleka pasteryzowanego, ale z niebieską pleśnią. Co jakiś czas to wspominam i się martwię.
W mojej rodzinie jest podobnie. Nawet pomimo 100km odległości od siebie wszyscy się często widują. Brakuje mi tego bardzo.
Ale życia bez mojego Irlandczyka sobie nie wyobrażam, więc niestety cierpię i tęsknię i staram się być z rodziną w kontakcie jak najczęściej. Bo dobrze mi tutaj...
Nie mam, ale chciałabym takie z wyjmowanym ściankami, żeby później łóżko było, i z szufladami na dole.
Może znajdę. A na początek nie wiem czy czasem dostawki next to me chicco nie kupię.
Któraś z Was używała? Albo też kupuje?
@Ann90 coś jak pumpkin spice latte?
Dobra, choć słodka potwornie [emoji6]
Mi słodycze nie bardzo podchodzą, ale dziś tak zimno jesiennie, że na lunchu skoczyłam po coś czekoladowego... i wróciłam z mega wielką czekoladową muffinką, którą z przerażeniem stwierdzam - pochłonęłam w dwie minuty...