Nic nie mów...Ja mam 2-4dni i już się telefony,smsy zaczęły...już straciłam nadzieję że nie przenoszę...Zero skurczu, nic się nie dzieje i dziś już się zeschizowalam bo przeczytałam coś u sasiadek na forum...żre jak swinia, brzuch twardy ale kawę i tak muszę wypić...ech...