Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hej, u mnie też Lili miała problem ze złapaniem brodawki ale położna poleciła mi aby odciągnąć trochę mleka laktatorem i będzie lepiej i faktycznie brodawki jakby się trochę naciągneły i łatwiej było złapać. Z butelki ani przez nakładki silikonowe nie chce pić, smoczka też nie toleruje.
Moja Lili ma 3 tyg i 4 dni, lekarz mówił żeby nie doprowadzić do przerwy dłuższej niż 3 godz pomiędzy karmieniem, jak spała to ją budziłam. Obecnie budzi się sama i krzyczy że jest głodna karmię piersią a mała urodziła się w 37 tygodniu.
Mamy pojedynczą sale, na rączki biorę tylko na karmienie i przewijanie, wiszę na jej łóżeczku bo siedzieć na krześle już nie daje rady. Podłączyli kolejną kroplówkę na 10 godzin. Wyniki krwi i moczu ok. Czekamy tylko na kupę do badania, w nocy były 3 teraz nie ma ani jednej. Zwymiotowała w...
Hej wczoraj wyszliśmy do domu z wagą 2910, dzisiaj od rana jesteśmy w szpitalu na dziecinny bo mała w nocy co zjadła to zwymiotowała. Waga pokazuje 2870. Podłączyli kroplówkę, ponakłuwali ją niemiłosiernie bo nie ma jeszcze dobrych żyłek i nie mogli pobrać krwi. Ostatecznie ma wenflon w główce.
Mleko butelkę nie moje, dzisiaj cały dzień tylko na moim i znowu spadła, jak do jutra nie nabierze tego co ucieklo to zostajemy tu na weekend. Mam nadzieję że coś się ruszy ku dobremu.
Alantan zasypka. Pokarmu trochę naszło w nocy dostała 20 ml mleka z butelki. Kupki robi 2 na dzień czyli najedzona. Do domku idziemy jutro. Bilirubina rośnie 11,5. Na sali duszno i gorąco około 28 stopni.
Koszulki z krótkim rękawem i spodenki bo pępuszek lepiej będzie oddychał jak będzie nie zasłonięty tak jak w body. Przy takiej temp to lepsze są większe ubranka bo tak się nie przyklejają do ciałka. Puder musiałam dokupić. Rożka nawet nie wyciągnęłam z torby, śpi w rampersach, skarpetkach i...
Ogólnie jest dobrze, krocze strasznie boli ale pocieszam się że dzięki temu nacięciu mała dłużej się nie gniotła. Pokarmu mam bardzo mało, Lili na razie nie chcą sztucznie dokarmiać bo waga jeszcze nie spadła na tyle żeby panikować.
Rano odszedł czop i nic poza tym, żadnych bóli i dolegliwości, po 16 poczułam się zmęczona i poszłam poleżeć. Jak wstałam po pół godzinie to zaczęło coś lecieć myślałam z początku że to siku nie utrzymałam, ale zaraz była kolejna dawki nie pachniało jak siku. Siostra zawiozla mnie na IP. Akurat...
Hej o 17 odeszły wody a o 22,05 na świecie pojawiła się Lilianka z wagą 3170 i 54 cm długości. Poród siłami natury z rozcięciem krocza bo główka nie chciała przejść przez spojenie łonowe. Było ciężko ale warto, mąż dzielnie trzymał mnie za rękę i przeciął pępowinę. Termin miałam na 11 lipca.
Chyba tak, to mój pierwszy poród więc nie wiele wiem w temacie. Póki co to krwawienia ani innych dolegliwości nie mam. Czekam cierpliwie na jutrzejszy dzień.
Hej, Ja po dzisiejszej wizycie 36+4 doktorek nic nie wspominał o psychologu, Lili z wagą 2860, kolejna wizyta za tydzień. Co do powtarzania badań to miesiąc temu przy ktg miałam morfologia, mocz, HIV, HCV, hbsag, i badanie w kierunku nosicielstwa str. Agalactiae.
Hej informuję że u nas kryzys zażegnany, muszę tylko leżeć z nogami w górze i łykać leki. Wizytę mam 7 i mam nadzieję że już pozwoli mi normalnie funkcjonować no wiadomo oszczędzać się będą musiała ale lepsze to niż ciągłe leżenie.
Hej leże, skurcze ustały, co z szyjką się dzieje to sprawdzimy jutro, dzisiaj dopadła mnie jeszcze gorączka 37,6, mój szpital nie jest przygotowany na takiego wcześniaka i jak dalej będzie się szyjka otwierać to przewiozą mnie prawdopodobnie do Wrocławia lub Wałbrzycha.