Dziś niestety nie lepiej, smutna była rano i płakała w domu że nie chce iść. Jakoś mi się udało i wyszliśmy, szła całą drogę smutna. Weszliśmy do przedszkola to miala cały czas łzy w oczach. Dałam ją do sali i od razu wyszłam, zobaczyłam tylko ze schodów jak stoi smutna i zapłakana. Ciężki czas...