Własnie dużo myślałam o tym. O wadach genetycznych też. Nigdy nie ma pewnośći, że wszystko będzie dobrze, nawet jak się ma 20 lat. Chcę dziecka, co nie oznacza, że się nie boję. A jeśli chodzi o słowa krytyki, one zawsze były. Bo mąz starszy o tyle lat, bo dwójka dzieci, bo po co kupujemy...