Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Czyli wychodzi na to ze albo bede sie godzic na wszystko to co on chce czyli siedziec tutaj bez mozliwosci wyjazdu kiedykolwiek i zyc tylko byle przezyc albo odbierze mi dziecko
A czy jest jakas mozliwosc zeby dziecko moglo wyjechac ze mna sle ojciec sie nie godzi??i czy sad podczas rozwodu moze przyznac opieke jemu gdy ms gdzie mieszkac a ja nie?
Jesli chodzi o pierwsza czesc twojej odpowiedzi to nigdy przenigdy tak sie nie stanie ten czlowiek juz jest skreslony...co do drugiej faktycznie moxna isc po porade a jesli chodzi o prawnika dobrego prawnika to tez nie mam na niego pieniedzy zeby sprawe poprowadzil...;(
Naprawde da sie taki papier podpisac u prawnika??to juz widze jakies swiatlo😊w calej tej sytuacji nie chce malego zostaeiac tymbardziej ze nie jestem pewna czy beda sie nim dobrze zsjmowac
Ja doskonale zdaje sobie z tego sprawe juz dawno to zauwazylam dlatego do tej pory jskos zylam z tym wszystkim ale to wszystko do czasu bylo..teraz juz nawet wyjazd wchodzi w gre bo juz dosc tego..moze da sie jakos zabezpieczyc przed ewentualnym pomyslem babuni i synka o odebraniu...
Tak duzo w tym racji kazdy racjonalnie myslacy tez by tak stawial sprawe ale przeciez ta kobieta tez jest matka wiec chyba musi zdawac sobie sprawe ze ONA mnie nie zastapi dziecku synusia moze sobie zabrac krzyz na droge ale dziecku tym tez krzywde zrobi jezeli by wystapila do sądu..a tak jak...
A jesli juz zadnych innych pomyslow nie ma?:(żlobek wchodzil w gre tyle ze napoczatku oddajesz dziecko na 2 godziny ktory pracodawca na to pojdzie..jeszcze brak mieszkania maz wszystko bagatelizuje zabawia sie robi co chce i jeszcze smie twierdzic ze wszystko jest wporzadku..mnie to juz dobiło...
Ja juz pracowalam za granica kilka lat..wiem ze to bardzo ciezka praca wiem ile da sie odlozyc czy ile potrzeba na samo zycie tam,aczkolwiek w dobie pandemii nie wiem jak dokonca jest z etatami...ojciec niby chce sie ugadac ze po powrocie bedziemy sie rozwodzic dziecko zostsnie przy mnie wzamian...
Tak rozumiem...gdybym miala gdzie mieszkac to moja jedna pensja i alimenty by dsly rade ale gdy musze wynajac cos i zaplacic kaucje na mieszkanie?...tez bym chciala zeby dziecko wszystko mialo zapewnione ..odpowiednio sie odzywialo mialo czyste ubrania zabawki...z jednej strony tylko jak mysle...
Tak w gre wchodzi rozwod chcialabym tylko zeby wynajac mieszkanie i zeby jakos utrzymac dziecko bo mąz sie nie zgadza zeby mi zaplacic za mieszkanie zeby dziecku bylo lepiej...na dodatek nie chce mi dawac na moje utrzymanie podczas gdy jestesmy nadal w zwiazku malzenskim wiec co po rozwodzie to...
Juz kiedys znalazlam prace na miejscu ale nagle okazalo sie ze nie ma kto z dzieckiem zostac.za granica najszybciej bym zdobyla oszczednosci zeby chociaz cos wynajac tu i miec na zycie nawet po rozwodzie.Mąz o dziwo sie godzi ale pod warunkiem ze zamieszka ze swoja matka
Witam,
Chcialabym uslyszeć co sądzicie o wyjezdzie matki za granice w celu zarobkowym dziecka które nie ma jeszcze 2 latek ale nie ma innego wyjscia.Dzieckiem musialby sie zajac ojciec ktory zamierza zamieszkac z tym dzieckiem u swojej matki poniewaz tez chce dalej chodzic do pracy a wlasnego...