@DarkAsterR dobrze to ujęła, cały proces rozwodu, rozpoczęcie samodzielnego życia itd zaczynasz trochę z złej strony. Załatwisz formalny papierek dlaczego wyjeżdżasz ok, a co jeśli po powrocie małżonek nagle zaświeci miłością bo przywieziesz oszczędności, zakręci Cię sobie wokół palca i nawet się nie obejrzysz a znajdziesz się spowrotem w tym samym punkcie co obecnie.
Rozumiem że chciałabyś odrazu mieć miejsce dla Was osobno, pieniążki na życie itd ale może najpierw poradziłabys się lepiej prawnika jak poprowadzić tą sprawę żeby było dobrze, na co możesz liczyć prawnie ze strony męża, co Ci przysługuje itp. Piszesz że z wyjazdem chcesz czekać aż epidemia się uciszy więc nie marnuj tego czasu, może jednak się okaże że nigdzie nie będziesz musiała jechać i poradzicie sobie na miejscu.