Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Przed starami nie kończył we mnie, natomiast dalej czasami kończy na zewnątrz i wtedy widzę nasienie. Raz jest go więcej, a raz mniej. Nie zawsze kończy w środku co mnie też zastanawia, a jak kończy to brak nasienia.
Jesteśmy rok razem to niewiele, ale zdarza mu się trochę kłamać, na przykład...
Ale ja bym to uszanowała. Oczywiście, że tak. Gdybym mi to szczerze powiedział. Pytałam, czy jest pewny etc. Jesteśmy dorośli, mówmy szczerze o swoich oczekiwaniach. A nie takie cyrki. Ja nie do końca w to wierzę, że nasienie samo znika. Stosunków było nie wiem ile, koło 7-10 nie liczę z taką...
Instynkt mi się juz dawno wlaczyl, ale zawsze jest coś... A to kłamstwa, a to baby.
Boję się podjąć tego tematu, bo usłyszę klasyczne " Ty mi nie wierzysz". Czyli przecież kończy we mnie i o co mi chodzi. To naprawdę delikatny temat, bo ja mogę się mylić. Nie wiem jak wygląda kazda sperma. Ale...
Bo on mnie zapewnia, że wszystko między nami będzie dobrze i znowu mu zaufam. Chce w to wierzyć, ot co. Bo mi na nim zależy. Ale racja. Może to nie moment na starania.
On ma corkę z poprzedniego związku, jest dobrym ojcem. Ja nie mam dzieci. Może w ogóle przestanę o tym mówić. Co będzie to będzie. Może mi nie jest pisane. Tylko myślałam, że dorosły człowiek będzie szczery. Mam wątpliwość, że jest z powodu tego czynnika fizjologicznego, o którym wspomniałam.
Dziękuję. Czyli jednak to możliwe. Wiem to o mnie źle świadczy, że mu nie ufam. Prawda, należy nad tym popracować. Ale tak reaguje na ludzi, którzy mijają się z prawdą.
Dziewczyny, a może problem jest głębszy. Teraz mi to uświadomilyscie Brak zaufania. Złapałam go na dwóch kłamstwach, myślę, że to może być powod, dla którego nie zawsze traktuje poważnie to co on mówi, mówiąc delikatnie.
Dzisiaj rano był taki stosunek. Będę się obserwować. Ale myślę sobie, może ma tego tak mało, że nie widzę, kiedy robię na przykład siku, że wycieka. Już sama nie wiem. Kiedyś z poprzednim partnerem zawsze czułam i zapach, i to że ze mnie wycieka. Tego się nie dało pomylić. Sorka za takie...
Nie wypływa wcale. Jestem załamana i nie chodzi o dziecko, ale o fakt, że być może robi mnie w balona. Wolałabym szczerą rozmowę. Nie chcę też go bezpodstawnie oskarżać, dlatego ciekawa jestem czy to możliwe.
Cześć. Przepraszam, że w takim miejscu. Ale pomyślałam, że nikt lepiej nie rozwieje mi moich wątpliwości niż kobiety starające się o dziecko.
Mam 38 lat, zabrzmi to okrutnie ale fakty są takie, że to ostatni dzwonek na dziecko. Odbyłam rozmowę z moim życiowym partnerem. Powiedział, ok od...