Cześć!
Remont prawie skończony. Tydzień walczyliśmy z jednym pokojem, bo tak fatalne są ściany, że zamiast tylko pomalować trzeba było gładź miejscami kłaść. Masakra, ciągle coś albo odpadało albo pęcherze się robiły, koszmar. Za to w zeszym tygodniu mała miała znowu oskrzela więc maiałam czas...