Ja bywam, podczytuję, podpatruję, a że nie piszę, jakoś taki okres, że poza pracą mam jeszcze kilka innych zaległych rzeczy do skończenia, a najgorsze to, że jak już skończe tą "zawodową" pracę przy komp., to pozazawodowe też są przy komp. i najczęściej zwyczajnie mam go dość. Do tego od kilku...