Witam się i ja w nowym roku:)
A ja Sylwestra spędziłam samotnie ale nie narzekam. Mąż wrócił w nowy rok rano ze słuzby, obiecaliśmy sobie że sobie ten stracony wieczór odbijemy, zobaczymy:-)
W domu Zuzia juz tez fiksiuje, nudzi jej się , na dwór woła ale jeszcze nie wolno jej wychodzić, krostki...