Ja ostatnio byłam w euforii, pełna szczścia i radości, teraz natomiast chodzę podbuzowana, zniecierpliwiona i jednocześnie ... zaczynam panicznie bać się porodu :-D Nie wspominając już o innych lękach :-D
Dominiki, oczywiście trzymaj się tam dzielnie. Ściskam.