to chyba faktycznie jakis bunt dwulatka;-) U nas tak samo, nic dodać nic ująć.
Milan to czasem jak czegoś zabronię, to tak na mnie spojrzy jakby mówił, że mnie nienawidzi:-(, ale to wszystko z miłości do niego robie, a nie na złość tylko szkoda, że on tego nie rozumie:-(