Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Zgadzam się z Tobą w 100% !! Nie wszystkie jesteśmy takie same. A dziewczyny jak widać nie potrafią uszanować czyjegoś zdania i zamiast dziewczynę jakoś wesprzeć to dobiijają.. może ma jeszcze inne powody niż te które wymieniła.. nie wolno pisać, ja bym na Twoim miejscu zrobiła to i to.. to tylko i wyłącznie jej decyzja.. na pewno jedna z najtrudniejszych w życiu.Co prawda nie byłam nigdy w takiej sytuacji i nie znam nikogo, kto oddawał dziecko, ale moim zdaniem powinnaś pomyśleć o innym szpitalu, bo jeśli będziesz rodzić w swoim mieście, to niestety od plotek nie uwolnisz się już nigdy.
I w pełni rozumiem Twoją decyzję.
Mam dwoje dzieci, w tym jedno niepełnosprawne i dla mnie kolejna ciąża to byłby absolutnie koniec świata.
I do furii doprowadzają mnie teksty najmądrzejszych mamusiek, że kiedy trzecie, a przecież nie powiedziane, że kolejne będzie chore, a nawet jeśli, to już wprawę mam, oj tam oj tam, jakbym zaszła w ciążę, to bym pokochała, bla bla bla. Mam ochotę takie osoby tłuc po łbach, bo nikt nie wie, co przeżywam na co dzień, ale każdy wie, co dla mnie najlepsze.
Jesteś mloda , ale chyba uprawiając stosunek to wiedziałaś z tym to może się wiązać , czasem zabezpieczenia nie dają 100 gwarancji , jak w twoim przypadku , nie rozumiem rodziny twojej i twojego partnera o ile wiedzą jaka decyzję podjelas lub podjeliscie wspólnie. Nie wyobrażam oddać sobie dziecka swojego, pomysl są ludzie w gorszej sytuacji od ciebie i dają radę, nie namawiam ale to decyzja na całe życie , rozmowa z psychologiem może ? I jedna moja rada dajcie sobie looz ze współżyciem bo może być znowu taka kiedyś sytuacja w jakiej teraz jesteś , a nie jesteś gotowa na dziecko i na nic .Na wstepie chcę opisać swoją sytuację. Mam 20 lat, stałego partnera od 16 roku życia, skończyłam szkole, jeszcze się ucze, ale dziecka nie chciałam mieć raczej nigdy. Dlatego też postawilam na antykoncepcję w formie spirali, która jednak zawiodła i zaszłam w ciążę. Wiedziałam, że nie chce usunąć dziecka, bo nie byłabym go w stanie skrzywdzić. Myślę, że mogłabym próbować wychować to dziecko mimo mojego negatywnego nastawienia do posiadania dzieci. Jednak najbliższy rok przyniósł zbyt wiele zmian w moim życiu, które mi to uniemożliwiają. Mój tata zmarl, z moja mama jest bardzo ciężko, muszę jej pomagać, aby jakoś dała radę funkcjonować, dodatkowo nie mamy pieniędzy, a ja ucząc się i posiadając dziecko nie będę w stanie tego wszystkiego ogarnąć, aby cokolwiek zarobić, mój partner jeszcze się uczy, dodatkowo doznał urazu nogi, czeka go długa rehabilitacja, która również nie pozwala na pracę póki co. Sytuacja nie jest łatwa. Chce dla dziecka dobrze, dlatego postanowilam, że je oddam nie z własnego widzimisie. Mam więc pytanie do osob, które były w podobnej sytuacji albo wiedzą coś na ten temat. Chce przy porodzie poinformować personel o mojej decyzji i pozostawić dziecko w szpitalu, gdyż tak poradziła mi pani z ośrodka adopcyjnego. Boje się jednak reakcji personelu, mieszkam w małym mieście. Każdy każdego zna. Ukrywałam z ciaze i wie o niej tylko najbliższą rodzina i chłopak. Boje sie, że będę szykanowana i traktowana z góry przez cały pobyt w szpitalu, bo słyszałam ze położne są bardzo niesympatyczne. To dla mnie bardzo trudna sytuacja psychicznie i nie wyobrażam sobie, aby przechodzić jeszcze przez piekło w szpitalu. Czy takie sytuacje naprawdę mają miejsce? Może ktoś wie coś na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.