Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Autorka również napisała że mogłaby spróbować wychować dziecko mimo nastawienia.Nikt nie zwrócił uwagi, ze autorka napisała, ze nigdy nie chciała mieć dzieci.
Przynajmniej na chwile obecna![]()
Przy takiej postawie mówienie, ze da sobie radę jest jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Poradzić pewnie by sobie i poradziła ale pokochanie dziecka nie każdemu przychodzi łatwo i nie zawsze od razu. I tutaj jest największa tragedia. Dziecko może być ubrane, nakarmione i wychowane ale może nie być kochane.
Lepiej żeby wychował je ktoś, kto pokocha bezdennie i zajmie się jak swoim.
Autorce może się ten punkt widzenia zmienić a może nie. Na chwile obecna ona czuje tak jak czuje i tłumaczenia tego nie zmienia. To trzeba poczuć samemu.
Wiem, bo tez długo nie chciałam mieć dzieci i gdyby mnie zawiodła antykoncepcja to byłaby to dla mnie osobista tragedia. Lata minęły, podejście zmieniłam i teraz czuje inaczej. Jednak nie każdemu musi się to zmienić i to należy uszanować.
Ale napisała też, że wiele rzeczy się zmieniło od tego czasu, więc radzę czytać całość wypowiedzi.Autorka również napisała że mogłaby spróbować wychować dziecko mimo nastawienia.
Znam naprawdę wiele matek które mówiły że nie chcą dzieci, że lepiej nigdy Hue zajść w ciążę itp. Ale jak już się dziecko zobaczy, przytuli i włącza się instynkt macierzyński. Sama kiedyś mówiłam że nie chce mieć dzieci, nawet się rodzeństwa dziećmi nie zajmowałam bo mnie strasznie denerwowały krzyki, zabawy płacze ale od momentu gdy sama jestem mamą nie wyobrażam siebie życia bez córki i aż głupio mi pomyśleć jakie miałam nastawienie kiedyś. Siostra jakiś czas mieszkała u naszych rodziców z swoją córką ja jeszcze tam mieszkałam może tylko raz się nią zajęłam tak nie lubiłam dzieci
Możliwe, że dziecko do 18stego roku życia pozostanie w ośrodku. Chyba lepsze życie skromne przy mamie i tacie (mają 20 lat, nie 14) niż całe życie w domu dzieckaCzasami decyzja o oddaniu dziecka wynika z chęci zapewnienia mu lepszego startu niż ten, który może zapewnić biologiczna mama. A nie z wygody. To nigdy nie jest łatwa decyzja i rzadko kiedy się ja podejmuje z powodu głupiego widzimisie. Ocena na podstawie kilkunastu linijek postu jest bardzo powierzchowna.
Nie byłam w podobnej sytuacji ale powiem tak.
Rzeczywiście, szpital z dala od miejsca urodzenia. Jeśli możesz to w jakimś większym mieście gdzie nikt nikogo nie zna. Napewno dostaniesz jakieś dokumenty do podpisu, bo to nie jest takie proste żeby dziecko ot tak sobie zostawić. Owszem, pewnie nikt by cie za to nie ścigał ale jeśli już podejmujesz taka trudna decyzje, to trzeba ja doprowadzić do końca. Podpisz wszelkie papiery, które uregulują sytuacje prawna maleństwa, tak żeby mogło zostać szybko i łatwo adoptowane. Nie ma nic gorszego niż dziecko, które nie może zostać adoptowane bo mamie nie chciało się złożyć podpisu na dokumencie. Tak wiec przełknij ta pigułkę do końca i ułatw maleństwu start w życiu.
Po drugie, jeszcze przed porodem porozmawiaj z MOPS’em, nie po to, żeby zmienić zdanie ale po to by dowiedzieć się na przykład o formach wsparcia psychologicznego już po całej procedurze. Napewno będziesz go potrzebować mimo ze teraz sądzisz, ze nie.
Może się okazać, ze sa dla ciebie jeszcze jakieś inne opcje. Może się okazać, ze to wsparcie będzie gdzieś w bardziej odległym mieście jeśli się obawiasz lokalnych plotek. Ale pamiętaj, ze lekarza obejmuje tajemnica zawodowa i za jej złamanie grozi usunięcie z rejestru. Żaden szanujący się lekarz nie powinien rozprawiać o twoich problemach na rodzinnym obiedzie.
Czy rodzina wie jaka decyzje podjęłas? Zgadzają się z tym? Coś mówili?
Dużo szczęścia życzę bo to co planujesz zostawi ślad w tobie na całe życie, co do tego nie mam wątpliwości.
Noworodki nie trafiają do domów dziecka. Zazwyczaj już są wybrane rodziny, które tylko czekają aż będzie noworodek i praktycznie odrazu trafia do rodziny. Wiem ze źródła.Możliwe, że dziecko do 18stego roku życia pozostanie w ośrodku. Chyba lepsze życie skromne przy mamie i tacie (mają 20 lat, nie 14) niż całe życie w domu dziecka![]()
A jak jest ze zrzeczeniem się praw? Czytałam, że biologiczna mama ma 6 tyg na zmianę decyzji..Noworodki nie trafiają do domów dziecka. Zazwyczaj już są wybrane rodziny, które tylko czekają aż będzie noworodek i praktycznie odrazu trafia do rodziny. Wiem ze źródła.