Nie wydaje Ci się , że taki sposób oceny innej kobiety jest nie w porządku? Widzisz fragment czyjejś historii, czytasz słowa i krytykujesz, nadajesz etykietę? Jak zakładasz, że masz rację i kompetencje, żeby oceniać jednoznacznie?
@DropKick przeczytałam co napisałaś. Pytanie, czy to historia o pragnieniu małżeństwa, czy o twoim samopoczuciu. Niedawno urodziłaś. Z tego co czytałam masz wymagającego maluszka. Przez lata obserwowałam, ile kobiet po narodzinach dzieci zyskuje poczucie sprawczości, natomiast obniża się u nich poczucie wartości i pewności tego, że nadal są atrakcyjne, kochane, itd. Zastanów się, czym ma być dla ciebie ślub? Jakie twoje potrzeby zaspokajać? Co w tym jest naprawdę istotnego? Być może w tej chwili pojawienie się w twojej głowie myśli o ślubie jest tematem zastępczym. Być może po prostu czujesz się samotna, opuszczona, zmęczona, znużona i pragniesz czegoś co kojarzy się z jakąś zmianą, czymś radosnym. I najważniejsze, to o czym pisały dziewczyny - dobrze jest porozmawiać i sprawdzić, co tak naprawdę ta druga osoba ma w głowie - jakie są jej wartości i potrzeby, a potem sprawdzić (mówiąc metaforycznie), czy możecie wspólnie przejść przez most, czy spotkać się w którymś miejscu i dalej iść razem.
Z historii osobistej - pobraliśmy się po 7 latach, ze względów ... podatkowych, bo żadne z nas nie miało parcia na ślub. Ślub wzięliśmy na Florydzie, rodzinę informując po. Jesteśmy razem 30 lat. Przyjaźnimy się od 33

Łączą nas wartości i to, że lubimy siebie - nadal. Podstawą- zawsze była rozmowa i sprawdzanie, czy tak samo rozumiemy znaczenie słów, bo na tym też się można nieźle przejechać