Wiesz, niby się tę kołdrę dobiera do wagi, ale ja jednak bałabym się uduszenia przy tak małym dziecku.
Mój syn był już wtedy kilkulatkiem także ciut inna sytuacja. Jako niemowlę miał wzmożone napięcie mięśniowe, z czasem zaburzenia SI i ma wiele cech dziecka autystycznego (nie ma diagnozy, bo według terapeutów i masy lekarzy, to nadal jest za mało na 100% diagnozę). Akurat ze snem nie miał nigdy problemu, nie ma też alergii, nie dostarczaliśmy też mu jak był mały dużo bodźców itp. Nam to bardziej pomagało na ogólne wyciszenie, bardziej właśnie w ciągu dnia, przy zachowaniu agresywnym (łatwo się denerwuje i wtedy wpadał w szał) - czy to pomogło też ciężko mi powiedzieć bo syn jest cały czas pod opieką psychologa, terapeuty itp. więc była tu włożona jeszcze dodatkowa praca specjalistów. Obecnie ma 11 lat i właściwie tylko została nam praca nad kontaktami społecznymi bo reszta jest ogarnięta