reklama

.

moim zdaniem nie powinno tak być. Przecież te zmiany można najpierw sprawdzić robiąc wymazy. Dodatkowo przy AZS niebywale ważna jest dieta. Nie podoba mi się, że lekarze nie pracują interdyscyplinarnie. Przecież AZS to nie problem samej skory
No tak, ale Pani stwierdziła,że to na bank grzybica. A potem jeszcze lupiez pstry. Ale już jej nie słuchałam
 
reklama
Alergię udało się okiełznać, to samo z AZS. Mamy stałe leki (w końcu odpowiednio dobrany syrop!) i już z x masci/kremów zostało dosłownie 3 czyli robiona w aptece Wit a Wit e + coś na swędzenie, hydrokotyzon tylko przy wysypie który wraca przy chorobie, infekcji, i mediderm. Odetchnęłam :)
Kąpiemy się w latopic. A firmie Ziaja totalnie nie ufam, od ziaji tylko lanomaść.
 
U nas to był komplety nie wypal. Ja sama z siebie zaji też bym dla syna nie kupilaz ale kiedyś dostałam próbki tego jednego kremu i jest ok.
Ja corka miała teraz turbo wysypkę, to też łajnie ukoił.
Już nie pamiętam wszystkich nazw leków, ale u nas klapą okazał się ketotifen, fenistil, hydroksyzyna na początku dawała radę, pozniej też lipa, przy którymś pobycie w szpitalu hitaxa od innego alergologa i poprawa w 2 dni ogromna. Jak widać każdemu pasuje co innego, i leki trzeba dopasować indywidualnie.
Do buzi mogę polecić protopic, ale jest tylko na receptę, wydaje się dość uniwersalny. Dla Dzieci stężenie 0,03%
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry