Nasz Julek teraz śpi na płasko, ale czasami ma też taką zupełnie płaską podusię do przytulania.
Noce u nas od 2 dni bardziej burzliwe - Julek przebudza się gwałtownie z krzykiem. Jakby mu się coś przyśniło lub ząbki dawały się we znaki. Ale zaraz radzi sobie sam. Znajduje smoka i zasypia. Wiem, że tak jest, bo jak dłużej siedzę to słyszę, a potem w nocy też mnie czasami ten krzyk obudzi. Wczoraj posmarowaliśmy mu dziąsełka ale nie mam pewności, że to sprawa ząbków.
No ale uważam, że i tak mamy się super, bo nawet w te trudne noce radzi sobie sam (prawie, bo do pomocy ma 3 smoczki i pieluchę-przytulankę).