• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ach te chłopyyyy!!!!!!

reklama
JESTEM.Byłam w Wawie. W piątek przy rozmowie pokłóciliśmy się tak jak zwykle, i tak jak zwykle pow.ze jak mi się nie podoba to mogę jechać no i spakowałam się i Zuzię wsiadłam w sam. i pojechałam. Mama przyszła w piątek i była aż do dzisiaj. Mąz przyjechał w niedziele, rozmawialiśmy chyba z 5 godzin, i stanęło na tym ze sie przeprowadzamy, ale jeszcze nie teraz tj. stwierdziliśmy ze trzeba troche pozmieniac tj. trzeba wygipsować ściany bo rodzice tego nie zrobili i są chropowate, zmienic szafki w kuchni. Grunt to to ze sie przenosimy:-)
 
JESTEM.Byłam w Wawie. W piątek przy rozmowie pokłóciliśmy się tak jak zwykle, i tak jak zwykle pow.ze jak mi się nie podoba to mogę jechać no i spakowałam się i Zuzię wsiadłam w sam. i pojechałam. Mama przyszła w piątek i była aż do dzisiaj. Mąz przyjechał w niedziele, rozmawialiśmy chyba z 5 godzin, i stanęło na tym ze sie przeprowadzamy, ale jeszcze nie teraz tj. stwierdziliśmy ze trzeba troche pozmieniac tj. trzeba wygipsować ściany bo rodzice tego nie zrobili i są chropowate, zmienic szafki w kuchni. Grunt to to ze sie przenosimy:-)
Ciesze się że się dogadaliście:-)Trzymam kciuki byście jak najszybciej przeprowadzili się na swoje:-)
 
JESTEM.Byłam w Wawie. W piątek przy rozmowie pokłóciliśmy się tak jak zwykle, i tak jak zwykle pow.ze jak mi się nie podoba to mogę jechać no i spakowałam się i Zuzię wsiadłam w sam. i pojechałam. Mama przyszła w piątek i była aż do dzisiaj. Mąz przyjechał w niedziele, rozmawialiśmy chyba z 5 godzin, i stanęło na tym ze sie przeprowadzamy, ale jeszcze nie teraz tj. stwierdziliśmy ze trzeba troche pozmieniac tj. trzeba wygipsować ściany bo rodzice tego nie zrobili i są chropowate, zmienic szafki w kuchni. Grunt to to ze sie przenosimy:-)

no brawo !!! Bardzo się ciesze :)
 
reklama
Aniołek - jejku jak się cieszę :-) Normalnie aż mi humor poprawiłaś. Super ze się dogadaliście :) Czyli czasem warto zastosować grę nerwów. No super, że mąż wreszcie zrozumiał że to poważny problem. Tylko teraz szybko ruszajcie z remontem, żebyście się znowu u teściów nie zasiedzieli :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry