happybeti
show must go on...
No to kolejny medal dla mojego M.,bo on chętnie słucha moich relacji co nowego na forum,niektóre z Was juz całkiem dobrze kojarzy
.Ale nie czyta,szanuje moją prywatność
.Czasem ja mu cos przeczytam,jak np. przed chwilą ten post Dobranocki o tatusiu i piwku
.Ale jak bylismy wczoraj u brata,to nakablował na mnie,że nic w domu nie robię,dzieckiem się nie zajmuje ,tylko forum i forum;-).Na to moja bratowa,że słyszała o takiej jednej matce,której dziecko odebrali,bo sie nim nie zajmowała,tak była uzależniona od internetu
.Więc wszystkie uzależnione od BB strzeżmy się
.Więc wszystkie uzależnione od BB strzeżmy się
.Ja raczej staram się jako-tako ogarniać,a poza tym mój M. wymagający(pedant) nie jest ,no i często mi pomaga,wiec nie narzekam