aniawa
Fanka BB :)
Mój na szczęście ani nie narzeka na moje siedzenie przed kompem, ani sam przed nim nie zasiada. Jak coś potrzebuje, to mnie prosi o znalezienie/ zrobienie. Forum go kompletnie nie interesuje- chyba, że już faktycznie długo tworzę jakieś posty, to tylko pyta co tak stukam w tę klawiaturę. Nie wnika za bardzo o co chodzi, z kim piszę, itp.
czarodziejka ja do tresury zwierzaków kompletnie się nie nadaję. U mnie kot chodził gdzie chciał- po szafkach, stole, nawet wygrywał walkę o poduszkę. Pies też rządził, słuchał się gdy miał ochotę. W najbliższym czasie chciałabym szczeniaka, ale na pewno pójdziemy na tresurę, bo sama go nie wychowam. Ze zwierzakiem jest rozwiązanie, a co z dzieckiem? Na tresurę raczej go nie poślę :-)
strip ja też na początku budziłam mojego P. Teraz tego nie robię, ponieważ stwierdziłam, że szybciej będę znowu spała odkładając młodego osobiście niż czekając aż Pan Tatuś obudzi się, przeciągnie, ułoży w pozycji do wstawania, przejdzie pół sypialni, odbierze ode mnie synka, budząc przy okazji i... wręczając mi go ponownie abym uspała, najlepiej dając cycusia, bo na pewno nie dojadł :-) Ehh, te chłopy!!
czarodziejka ja do tresury zwierzaków kompletnie się nie nadaję. U mnie kot chodził gdzie chciał- po szafkach, stole, nawet wygrywał walkę o poduszkę. Pies też rządził, słuchał się gdy miał ochotę. W najbliższym czasie chciałabym szczeniaka, ale na pewno pójdziemy na tresurę, bo sama go nie wychowam. Ze zwierzakiem jest rozwiązanie, a co z dzieckiem? Na tresurę raczej go nie poślę :-)
strip ja też na początku budziłam mojego P. Teraz tego nie robię, ponieważ stwierdziłam, że szybciej będę znowu spała odkładając młodego osobiście niż czekając aż Pan Tatuś obudzi się, przeciągnie, ułoży w pozycji do wstawania, przejdzie pół sypialni, odbierze ode mnie synka, budząc przy okazji i... wręczając mi go ponownie abym uspała, najlepiej dając cycusia, bo na pewno nie dojadł :-) Ehh, te chłopy!!
!