Alicja z Krainy Czarów
od teraz serca mam dwa..
Dziewczyny niby można przenieść kąpiel na późniejszą godzinę. Teraz mi to nie przeszkadza, ale co będzie gdy wrócę do pracy. Przeniosę, przyzwyczaję małego do późniejszego chodzenia spać i w efekcie później nie będę miała chwili dla siebie. Moja córcia od urodzenia była nauczona wcześnie chodzić spać i do dziś nie ma problemu ze spaniem przed 20:00. Zawsze po pracy poświęcam jej cały swój czas a wieczory mam dla siebie. Zwłaszcza, że pracując w szkole niejednokrotnie muszę wieczorami coś przygotować czy posprawdzać. Zajmując się dziećmi niewiele zrobię a P. nie zawsze będzie w domu wtedy gdy będę tego potrzebowała :-(
masz rację, faktycznie lepiej z tą godziną nie mieszać. A co myślisz o tym żeby porozmawiać z mężem aby wybrał dni kiedy wróci wcześniej? Jeśli ma możliwość samemu ustalać sobie jak długo pracuje to mógłby np. przez 3 albo chociaż 2 dni w tygodniu wrócić wcześniej do domu na kapiel małego. Przecież jemu też powinno na tym zależeć - to będzie taki kompromis ;-)
Namówienie go na wyjazd graniczy z cudem, bo pracuje. W ubiegłym roku nawet nie zrobił sobie urlopu. Doskonale cię rozumiem i wiem, że ciężko coś z tym zrobić. Alicja ma rację z poczuciem odpowiedzialności, chociaż nieraz próbowałam tłumaczyć mojemu P., że dzieci bardziej potrzebują naszej obecności i uwagi niż pieniędzy. U nas co jakiś czas, po moich awanturach zawsze są obiecanki a potem i tak nie dotrzymuje słowa, bo... Wymówek jest tysiąc. Albo klient, albo coś musiał skończyć, albo jest lato, albo zima, itp. Zawsze coś się znajdzie. Na moje tłumaczenia, że dzieci go nie widują, że wkrótce będzie dla nich obcym człowiekiem stwierdza, że je bardzo kocha i chce dla nich jak najlepiej.