aniawa i to wlasnie mysle jest podstawa do dobrego zwiazku.Albo akceptujemy kogos od poczatku z wadami i nie oszukujemy sie,ze to czy tamto na pewno sie zmieni dzieki"naszej milosci" albo nie mozemy.Ja uwzam,ze ludzie sie nie zmieniaja...Mozna oczywiscie np .nauczyc sie odkladac rzeczy tam gdzie powinny byc jesli rozrzucone przeszkadzaja partnerowi ale to sa jakies nawyki,przywyczajenia ale charakteru czy osobowosci nie da sie zmienic.Ja tez mialam kilka zwiazkow wczesniej i roznie to bywalo.I wiele razy ludzilam sie ,ze facet sie zmieni i zylam albo wspomnieniami ,jaki to byl wspanialy na poczatku albo jaki to bedzie wspanialy jak sie zmieni wkoncu.Ale w koncu nikt sie nie zmienial a do szalu potrafily doprowadzic z pozoru blahe rzeczy..
Teraz trafilam na wlasciwego faceta(tez po przejsciach),ktory rozumie ze szacunek i zrozumienie to sa najwazniejsze rzeczy w zwiazku,bo jesli ludzie sie nie sluchaja nawzajem to nigdy sie nie uda.I jesli ludzieto rozumieja naprawde i sa swiadomi to zawsze sie dogadaja.Niestety znam przypadki gdzie ludzie sie zwyczajnie oszukuja,wierza w bajki ,ze po slubie to wszystko sie zmieni,dziesko sprawi ze beda sie kochac zawsze i na zawsze.
niedaleko szukajac brat mojej mamy(3 lata ode mnie starszy) za kilka miesiecy bedzie ojcem.Oboje kompletnie nie odpowiedzialni,do niedawna mieszkali w naszym miescie.Oboje byli tu bez pracy,on co prawda na zasilku,ktory konczy mu sie za kilka miesiecy,mieszkali na kupie(bo taniej)w kilka osob.Ona ksiezniczka miala nadzieje,ze zrobi tu wielka kariere,myslala,ze zlapala bogatego faceta.Odrazu sie tu przeprowadzila,Jego zwolnili z pracy i tak od dwoch lat zyli tylko z tego jego zasilku,klocac sie coraz czesciej bo przeciez nietak mialo byc.bo nagle malo pieniedzy,nie mozna juz szpanowac w Polsce czego to sie nie ma i pretensje,ze ty nie zarabiasz tyle a ty w ogole...
A dodam,ze to jest najglupsza dziewczyna jaka znam i mam straszna alergie na nia A ze nadal wierzyli,ze ten kraj bedzie ich sponsorowal tylko dlatego,ze tu sa. postanowili zrobic sobie dziecko(podejrzewam,ze decyzja ta byla podjeta po pijaku,w przyplywie chwili) a poza tym przeciez"trzeba"miec dziecko jak tyle osob dookola je ma i ze jakos to przeciez bedzie.A dalej zadnych perspektyw na prace i mieszaknie samemu.Moje
Zaraz potem szybki slub W Polsce,bo ktos im powiedzial ze to wystarczy,zeby dostac tzn norweskie becikowe.,zreszta nieraz slyszalam opinie,ze w Norwegii to tylko dzieci robic i jest sie ustawionyym



.Nie myslslam,ze dorosli ludzie moga byc az tak naiwni,glupi i niemyslacy...Poza tym llaska myslala,ze dziecko i slub wszystko zmienia,ze on bedzie zajmowal sie tylko nia i nagle stanie sie odpowidzialnym ojcem i mezem.A on mimo,ze ma 30 lat jest gowniarzem,kompletnie nie nadajacym sie na ojca!!Oboje strasznie egoisci,kazde z nich myslalo tylko o sobie i swoich korzysciach z tego pozal sie boze zwiazku
Jednak norwegian dream sie skonczyl,wszystko pryslo!Ludzie musieli wrocic do Polski.Od slubu minelo 2 miesiace a oni juz zdazyli sie rozstac,pozniej niby sie pogodzili ale
mieszkaja osobno,ona u swoich rodzicow,on u swojej mamy.bo tesciowa juz sie wtraca.Nie takie zycie miala miec jej coreczka.Oni niedosc,ze oszukiwali siebie nawzajem to jeszcze wszystkich dookola jak to sie kochaja,jakie wspaniale zycie maja w Norwegii a teraz niestety trzeba sobie dac rade i wszyscy zobaczyli,ze nie jest tak jak sie wydawalo.mowie wam taka szopka,ze film mozna by napisac.tylko dziecka szkoda...
Ehh..jakbym wam opowiedziala o nich wiecej to nie uwierzylybyscie,ze ludzie moga byc tacy glupi
Sorki,ze moze niezbyt skladnie ale mysli wyprzedzaja moje pisanie

mam nadzieje,ze zrozumiecie co chcilalam przekazac