Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
No właśnie jak gadałam ze znajomymi z podobną różnicą wieku to mówili że niefajnie było - niestety w kilku przypadkach jest nadal... Mój M ma o 5 lat starszą siostrę i zaczęli się dogadywać jak już byli dorośli... Tego się trochę boję... Ale co ma być to będzie. Na pewno nie będę Go do niczego zmuszała mam cichą nadzieję że sam zechce mi pomagać przy małej.
A wiecie że wczoraj Lolek mi powiedział że interesuje się dziewczynami... tylko starszymi, bo mają duże i fajne cycki...

Ale to było dzieciństwo:-)
Ja mam młodszą o 11... Nie znoszę gnoja... Ale moja mam popełniła błąd - ja musiałam się nią zajmować, zabierać ze sobą itp. Lolek na pewno nie będzie musiał.

Az sie boje, ze moja siora mysli tak samo
Moja mama zrobila dokladnie to samo. Kiedys pamietam kilka razy powiedzialam do niej "mamo" bo caly czas spedzalam z nia czas



Kurcze jak to jest:-(Ja mam siostre o10 lat starsza i niestety kontaktu dobrego nie mam z nia do dzisiaj:-(
Mam nadzieje, ze tutaj bedzie lepiej:-)
) a ona mi wszytsko rozwalała....psuła....chciała chodzić tam gdzie ja....oj męcząca była. W tej chwili jest lepiej ale okresy buntu młodzieczego miałyśmy w innym czasie i lata dorastania też nie należały do naszych najlepszych...
i nie słucha jak mówie o siostrze haha


do teraz nie mamy idealnego kontaktu bo całkowicie się różnimy...ona ma teraz 17 lat interesuje sie głownie chłopcami i imprezką, ja w jej wieku też balowałam ale miałam stełego chłopaka i intensywnie myślałam o studiach, jestem spokojnniejsza i bardziej uczuciowa w stosunku do rodziny, ona wredna...no cóż może jej się odmieni..czekam na to....
może go nie wychowywałam (chyba, że robienie śniadania, odprowadzanie do przedszkola, przyprowadzanie i opiekowanie się nim do powrotu rodziców sie liczy??), ale na pewno temperowałam, ustawiałam na właściwe tory... no i wyrósł nam świetny chłopak, mój mąż (26 lat) świetnie się z nim dogaduje i jest bardzo zadowolony ze szwagra (też bym była jakbym mogła ze swoim o wszystkim pogadać jak z równym i jeszcze piwo wypić w spokoju
)... oczywiście ma swoje "wady" - głośne techno (a mi mama spice Girls tak głośno nie pozwalała
), imprezy, alkohol, papierosy... ale wiem, że zawsze moge na niego liczyć (i to od dawna, potwierdził to mając już jakieś 7/8 lat
) kiedyś się tłukliśmy (przestalismy jak zaczął być silniejszy
), on od początku ciązy nazywał mnie Grubiutką, ale jak zaczęłam mieć problemy to przestał i tylko się dopytuje o małego, strasznie się cieszy że będzie chłopak i że bedzie jego chrzestnym
już mu skuter planuje kupić
kurde brakuje mi go (ja w Poznaniu, rodzinka na Mazurach), jego ciętego dowcipu, przytulasków (ale jak nikt nie widzi i takie "na szybko" że nawet sama sie nie zorientuję że jestem przytulana
)