Ja tez mam w domu aniolka (tfu tfu tfu) ;-)

czasami to sie zastanawialam, ze moze za szybko daje mu cyca, przewijam i robie inne rzeczy bo on prawie wogole nie placze, ale doszlam do wniosku ze taki jego urok.
jak cos mu nie pasuje to troszke zamarudzi i w ten sposob daje znac, a ze nie placze, przesypia noce, potrafi sam usnac, sam sie pobawic i bardzo czesto sie usmiecha i smieje na glos to tylko moje szczescie

Moj kochany anioleczek ma niecale 4 mieasiace
Zdarza sie, ze maluszek potrzebuje wyciszenia czy moze ululania do snu i wtedy go troche ponosze na rekach. Jednak zdarza sie to na tyle rzadko, ze uwazam, ze po prostu potrzebuje troche bliskosci z mama i juz.
Dziewczyny cieszmy sie, bo kiedys przyjdzie czas mlodzienczego buntu i sie jeszcze nameczymy hihi ;-)